DASEIN DESIGN wyd.1
Data dodania: 24 kwietnia 2011, 02:23:15
ISBN: 987-83-7606-243-3
Krótki opis:
"Czy istnieje wzór na bycie? Czy bycie da się w jakikolwiek sposób uporządkować? Niech nas nie zmyli lingwistyczny żart w tytule debiutanckiego tomu wierszy Ninette Nerval. Poetka bezceremonialnie rozprawia się z rozumem racjonalnym i klasycznymi ideałami filozofii zachodniej. Mając do dyspozycji różne narracje, postępuje trochę jak rozkapryszony przechodzień. Zdziera z murów plakaty, popycha napotkanych ludzi, podpala śmietniki. To poezja ruchoma i rozedrgana. Bezpośrednia jak sprzedawca w sklepie z tanimi pamiątkami i zabiegana jak lekarz w szpitalu psychiatrycznym. Owszem, czasami ciężko za nią nadążyć, ale w tym szaleństwie jest metoda – walka z językiem to zawsze walka o język." Marcin Orliński "Zeszyty Poetyckie" "Wiersze Ninette Nerval dojrzałe, oryginalne, wyraziste, wnoszą do współczesnej naszej poezji własny ton, własną, już rozpoznawalną dyskusję." Urszula Kozioł "Odra" Ninette Nerval - krakowska poetka, publikuje m.in. w Kwartalniku Filozoficznym, Odrze, Arteonie, Toposie, Sztuce i Filozofii, Zeszytach Poetyckich, Exklusivie, Estetyce i Krytyce, Nowej Krytyce, Kresach, Pograniczach. Jej wiersze tłumaczono na j.angielski i francuski. DASEIN DESIGN to jej debiutancki tomik. Liczba stron 97, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011, nakład 1000 egzemplarzy. DO KUPIENIA W KSIĘGARNI NAUKOWEJ IM.B.PRUSA: http://www-1.prus24.pl/opis,2,9788376062433,dasein_design.htm
Fragment:
Naturfrei, nicht naturlos
Kiedy się zawahasz pomyśl o słodkiej, lepkiej woni zwłok, która
dosięga Cię swymi mackami w chłodniku Zakładu Medycyny
Sądowej, poczuj nóż na gardle bryzgającym krwią medycyny
narządów, krępą sylwetkę z widocznym brzuszkiem na swojej owalnej
twarzy, cerze jasnej, w lewym kąciku ust jasną skręcającą blizną.
Kiedy się zawahasz pomyśl. Jej podobizny na słupach patrzą
na Ciebie, to nie do pomyślenia, za takie spojrzenie powinno się
wsadzać do klatki z rosłym czarnym murzynem, nieznającym
Goethego, Fausta czy Schillera. Niech sobie murzyn poużywa na
pani od niemieckiego, o cerze jasnej, owalnej twarzy, w lewym
kąciku ust jasną skręcającą blizną.
Plac zabaw publicznych i egzekucji
Nie było prądu i nie działał telefon. Powtarzam
nie było prądu i nie działał telefon, stało się
14 lipca 1997 roku wyszła z domu, z obiadu, który
ją znudził. Oto jeden z sekretnych sposobów prostytucji.
To była głowa dużego typu, głowa Hegla. Mistrzyni
karate.Szyja Piusa XXIII, numer 49,Swięty Martin
Heidegger, napięta skóra na karku, dziesięć minut
do śmierci, Francuzi według profesji. Kaci według
światopoglądu,mieszkańcy zapyziałego Bethune witają
go uśmiechami; wiedzą po co przyjechał i nie ma w nich
cienia sprzeciwu przeciwko temu, co zrobi. Mała sala
rozpraw. Duża sala rozpraw z widokiem na szubienicę
i lepkie ciało złodzieja w obcisłym kombinezonie.
Opisać proces myślowy w trakcie szukania sznura.
Opisać proces myślowy w trakcie wiązania sznura
a potem rozpisać to na goły kark i dwie partie oboju.
Tractatus Katologiczny
1. Świat jest wszystkim, co jest karkiem.
1.1.Dobrze naoliwiony kark jest obrazem rzeczywistości.
Każdy szanujący się mieszkaniec Rumunii marzy o karierze śpiewaka
i przyzwoitym samobójstwie. Rozstrzelonym drukiem zaszczuć Hitlera
Heideggerem, Heideggera Hitlerem na placu zabaw publicznych
i egzekucji. To ona, duża i ociężała, zatacza się niedbale, szaleje z niepokoju,
zaczesuje na bok, sprząta, tłucze, gotuje, plącze po ciemku włosy. Lubisz ją
obmacywać łapskami mokrymi od troski. Paczka tureckich papierosów.
Facet z obcym akcentem. Spójrz na te spinki. Pod nóż idą Francuzi wedle
profesji, filozofowie wedle światopoglądu, bezczelnie niewinnym chłopcom
odcina się głowę od ciała. Jeśli uda się przezyć, zabiją tytuły w gazetach.
Zdradzą grymasy i obco brzmiące nazwiska. Pan mnie nie potrzebuje,
Herr Heidegger, Pan potrzebuje kogoś, kto potrafi grać w golfa.
Pierre Boulez a la discotheque
Prototypowa śmierć w 121, 123 i 129
minucie po strzale, wybuchu postwebernowskiej
awangardy, Bouleza wpadającego do taniej
dyskoteki. Nie znosze zapachu szpitala,
widoku kurczących się ludzi, anonimowości,
mdleć, być wieszaną za szyję na gumowym
ramieniu kroplówek, odurzać się chlorem
i kreoliną, elektrod w galaretowatej masie
synaps, antytoksyn pod skórą uda, ramienia,
alchemicznej transformacji bieli kafli, kitli,
proszków wyjałowionych igieł, nierówno
zszytych nacięć spleśniałej bieli, w której
stopniowo wszystko traci swą głębię.
L'Homme Problematique
Ciało jako cielesny łup. Ma wzrok obłąkanego,
kryjówka dla Żydów w ZOO, apteka w getcie.
Oto on, gruby facet który dziwnie chodzi, zużywa
kineskop w pół roku. On i jego nędzny system
nerwowy, z zamiłowaniem do zbierania mięczaków.
To obłęd bokserski, choroba pięściarzy. Autokary
pełne starych przepoconych niemieckich filozofów.
Dotykałeś brudnych klamek! A teraz dotykasz mnie?
Chodziłeś po chodniku zaplutym kiepską łaciną,
a teraz leżysz zimny jak nieogrzewany szpital.
Kręcą mnie tylko jęki tautologii. Zagotuj wodę, myję nóż.
Krojąc fragmenty myśli, czekam przebrana za psa.
Komentarze (3)
-
- stanislaw adamczak
- 29 listopada 2011, 10:56:05
Bardzo ciekawa poezja.
-
- waris M
- 04 grudnia 2011, 11:57:48
Podoba mi się również.
Piszesz niebanalnie.
pozdr. -
- Zofia Rachela Łódzka
- 27 lutego 2012, 13:39:01
Podoba się.Rozedrgane.W twoim pisaniu jest element niepewności,próbujesz przekonać wszystko co żyje(łącznie z sobą samą) ,że jesteś. No i udaje ci się