Ekstazy św.Teresy

Autor: Ninétte Nerval, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 stycznia 2014, 19:36:09

 

Berlin Gartenstrasse 27 dwadzieścia metrów

od muru słyszałeś strzały w nocy zapach

jabłek na patyku w czerwonej polewie 

wstrzymywane oddechy pięknych bestii

hien karconych w garnizonach parszywy

pakunkowy papier zbitych ciał smród

stary łajdak Hypnos wysysa szpik z białych

kości twoja nieporęczność i elektrowstrząsy 

delikatne i czułe elektrody skatowane 

impulsy germańskich bogów torturowane

popędy Dionizosa twoje papierosy radia 

opętani spikerzy stosy brudnopisów dziś 

gdy wpadasz w objęcia Peleus i Thetis 

wdycham śmierć z twoich płuc jesteś ciepły

i szczery w mlecznobiałej poświacie 

pościeli ślad gorącego uczynku kurczliwy

narząd mięśnie kłębu chowam się w twoim

łóżku jak w lisiej jamie krwawy południk

chłodna sól pod stopami w czternaste urodziny 

komór przy Barceloneta mam w głowie 

brzmienia nazwisk które wypowiadam źle

podcięte lędźwie z celofanu synapsy z pereł

jak migdały w cukrze masz nowy piękny

otwór w głowie w sam raz na ekstazę

Komentarze (11)

    • . .
    • 12 stycznia 2014, 20:47:46


    Intrygujący.
    Jak zawsze,czytelnik nie doznaje zawodu, a otrzymuje niepowtarzalną próbkę klimatu, tak trudno osiągalną u większości poetów.
    Jest Pani bez reszty oddana tematowi,to ten rodzaj rzetelności, że zdaje się być obranym przez Panią modus operandi do rozpraw nad życiem. Fakt, że jest to niepowtarzalny styl,czyni utwory pani - fenomenalnym gatunkiem we współczesnej poezji.
    Z przyjemnością.

    • Kamil Z
    • 12 stycznia 2014, 21:44:11

    Tak, niepowtarzalny, rozpoznawalny styl. Duża, charakterystyczna sztuka dla wytrawnych i wytrwałych. Pozdrawiam.

  • O tak, zgadzam się, że dla wytrwałych ;)
    Wgryzłam się pracowicie w wersję nr 1, z błędami. Czytam tę (chociaż nie cierpię tej wersyfikacji) i wydaje mi się, że Ninette sama nie wie, co chce przekazać - w nr. 1 to "ty" nie znało prawidłowej wymowy nazwisk, tutaj "ja"; czy Bahnhof Zoo czy Barceloneta, wydaje się też być bez znaczenia w sprawie "komór" - taki rajd przez pocztówki z pomylonymi napisami = to ja jeszcze zaczekam, może będzie wersja nr 3 ;)

  • * a papier wreszcie 'pakowy"

  • pakunkowy «służący do pakowania»
    http://sjp.pwn.pl/lista.php?od=41323

  • Bobi się gubi ale Bobi jest prostak, a tu panie Berlin i jakieś nazwy katalońskie...i Dionizos, za trudne zagwozdki i za mało płynne, choć oczywiście, nieco pociągające.

  • A Teresa jest z Avilla? Ta miała rzeczywiście niezłe udoje, prawie tak obfite jak Jan od Krzyża...

  • na mój gust, za dużo tych gadżetów i za gęsto,
    ale przecież nigdzie nie jest napisane: komu racja, komu grzech!
    wiersz twój,
    :)

  • Krytyku, mieliśmy w wersji 1-ej "paczkowy", teraz "pakunkowy", jest jeszcze - a jakże, poprawnie - "opakunkowy", czemu nie. Problem w tym, że z wiersza nie wynika, iż chodzi o "prezentowy" czy o wytworne opakowania fatałaszków w berlińskim KDW, a o "parszywy papier (...) zbitych ciał smród" .

  • Czytając duszkiem doznałam mózgopląsu, więc może trzeba przyswajać sobie fragmentami? Dla ich niewątpliwej urody.

  • otwór dla acefala gotowy

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się