Pieśni św.Ezechiela

Autor: Ninétte Nerval, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 stycznia 2014, 20:37:40

 

były strzały i dym

nikt nie protestował

dzień jak co dzień

trochę bardziej hałaśliwy

nawał zadeklarowanej

radości zabawa na gwizdek

ołowiane żołnierzyki granaty

tekturowe czołgi karabinki 

strzelające sprężonym

powietrzem miała na imię

Eryka i nie potrafiła

pływać to ona i jej towarzysze 
broni wciąga powietrze 
nosem 181 kalorii na jeden 
dzień żałoby żołądki spętane 
głodem najlepiej smakują 
wiosną wczesną jesienią 
setki sklejonych strachem
ust tysiące metrów jelit
do wykarmienia wyłażą 

z ziemi niewybuchy 

w sukienkach grzechoczą

piętnastoletnie węże 

jak grzechy zabawa

na gwizdek w getto 

zarazki cholery

Komentarze (4)

    •    
    • 07 stycznia 2014, 03:06:37

    Niepokojace proroctwa. Dlaczego taki tytul?

  • Księga Ezechiela 5:16.

    • . .
    • 07 stycznia 2014, 10:59:13

    A potem w wierszu 17 są jeszcze dzikie (hitlerowskie) zwierzęta. Cholera w porównaniu z nimi jest jakby bardziej humanitarna.

  • Poczytać Hioba.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się